Z szaconkiem!

Z szaconkiem, bo się może skończyć źle... Tak śpiewał sielecko-czerniakowski bard bardziej przed, ale i powojennej Warszawy. A ponieważ wszystko dobre co się dobrze kończy, pozostaje ów szaconek oraz poczucie spełnionej misji. Wasze uśmiechy i pozytywne reakcje na mecie, ale też w trakcie Rajdu Miejskiego 360 Stopni w Gliwicach, dają nam pewność, że się podobało. I nawet jak ktoś nie był w stanie się ruszać dnia nastęnego, przekonani jesteśmy, że będzie dobrze wspominał gliwickie napieractwo AD 2013. Zatem wielkie brawa dla uczestników. Największe zaś brawa dla Gliwic jako takich i Urzędu Miejskiego w postaci wszystkich dobrych dusz, które przyczyniły się do rajdu miejskiego!

Wiemy doskonale co to znaczy zrobić rajd. Wiemy też, jak ciężko jest, kiedy brakuje dobrej woli. A w Gliwicach już jakoś tak się zadziało po raz czwarty, że tej dobrej woli, dobrych wibracji i w ogóle, nie brakowało. Każdy pomysł, czasem oczywiście po pewnej weryfikacji jest do zrealizowania. Wystarczy chcieć i za to wielkie dzięki dla patrona i startera honorowego prezydenta Zygmunta Frankiewicza oraz pracowników UM z departamentu promocji i kultury (także fizycznej!), szczególnie dla pp. Joanny i Sylwii, z którymi nie ma rzeczy niemożliwych.

Wielka piątka i podziękowania dla naszych sponsorów, czyli Rekwaru (wydruki), Timexa i Salomona (nagrody!), a także dla firmy Fordex za rolki Rollerblade. Podziękowania również dla partnerów, których zawsze jest najwięcej a od nich naprawdę wiele zależy.

Polecamy się na przyszłość!

Przy okazji ragnę podziękować całej ekipie, która pracowała przy realizacji tego projektu. Zarówno przed, jak i w trakcie i a także po. Nasza ekipa rozumie się coraz lepiej co, mam nieodparte wrażenie, widać coraz wyraźniej. Oczywiście nie popadamy w samozachwyt, pracujemy dalej, wyciągamy wnioski z błędów i staramy się, staramy!

Komentarze